piątek, 5 grudnia 2008

05-12-2008 Rippers - The Little People #2

Z godzinnym opóźnieniem rozpoczęliśmy kolejną sesję. Spotkaliśmy się w GGFF z zamiarem kontynuowania rozpoczętej w niedzielę sesji Rippers.

Gracze:
Zwołałem tych, którzy dotrwali do końca poprzedniej sesji: Rafała, Ravena i Roberta.

BG:
Jacques Russeau - Rafał; przed sesją gracz dobrał mu Edge'a Quick.
Scott O'Brain - Raven.
Sullivan Carmichael - Robert.

Przebieg sesji:
3 stycznia 1892, Bradford.

Drużyna podejmuje nieudaną próbę (oblane testy Stealth - nikt tej umiejętności nie posiada)ukrycia się przed niewidzialną istotą, przez co ona się nie pojawia. W związku z tym BG decydują się przenocować u Cottingleyów, a sprawą zająć się następnego dnia.

4 stycznia 1892, Bradford.

Bohaterowie postanawiają, że jeden z nich się zaczai. Wybór pada na Scotta, który mimo wydanego bennie nie zdaje testu Stealth. Kolejna próba odbywa się już po obiedzie, tym razem jednak przystępuje do niej Sullivan i uzyskuje sukces z przebiciem. 'To' się pojawia i zabiera dziewczynki do jaskini. Podążający za nimi Sullivan decyduje się odczekać godzinę przed wejściem, po czym biegnie po resztę drużyny. W środku BG widzą krwawą ucztę - dziewczynki są karmione ludzkim mięsem i pojone krwią. Dochodzi do walki z gnomopodobnymi istotami. Zredukowałem ich liczbę z proponowanych przez podręcznik 20 do 12, ponadto w walce udział wzięło niewidzialne 'To' i przemienione w sasquatche dziewczyny. Niestety dla BG, spóźnili się oni z interwencją i mieli dwóch przeciwników więcej. Udaje im się zabić sasquatche i kilka gnomów, ale Scott i Jacques padają Incapacitated, a Sullivan ucieka. Ci, którym nie udaje się uciec, zostają zjedzeni. Sullivan postanawia wrócić do Londynu.

5 stycznia 1892, Londyn.

Sullivan składa raport Johanowi van Helsingowi, w którym opisuje dokładnie wszystkie wydarzenia.

Na koniec rozdałem XP. Zgodnie z planem graliśmy dwie godziny.

Uwagi:
1. Ciągle mam problem z dostosowaniem stopnia trudności do możliwości drużyny. Trochę za trudno było.
2. Pomieszały mi się zasady Savage Worlds i Deadlands Classic. Tutaj korzysta się z jednej talii kart dla wszystkich. Zorientowałem się w przedostatniej rundzie walki.
3. Fajnie się grało, walka przebiegała w miarę płynnie. Korzystaliśmy z siatki taktycznej.
4. Wniosek: w przyszłości dobrze jest ustalić jedną z umiejętności walki przynajmniej na d8, a najlepiej na d10. Następnym razem będę aktywnie uczestniczył w tworzeniu postaci.
5. Proszę Roberta o nakreślenie, czym na co dzień zajmuje się jego postać. Może być w komentarzach pod raportem.

XP:
Każdy otrzymał po 1 XP, co w sumie daje 2. Kolejni bohaterowie Rafała i Ravena zaczynać będą grę z 1 XP.

Moja ocena sesji: 5/6

Body Count: 4

niedziela, 30 listopada 2008

30-11-2008 Rippers - Hyde Park Horror / The Little People #1

Z braku wymaganej drużyny do D&D postanowiłem wrócić do Savage Worlds. Sięgnąłem po ostatnio przeczytany setting, czyli Rippers.

Gracze:
Trafiła się czwórka, choć przez moment wydawało się, że będę prowadził dla sześciu graczy. Okazało się jednak, że Ryhu jest chory, a Tytko musi się uczyć do kolokwium. Stawili się więc: Jarek, Rafał, Raven i Robert.

BG:
Jacques Russeau - Rafał - doktor medycyny.
XP: 0, Rank: Novice
Agility d6, Smarts d8, Spirit d4, Strength d6, Vigor d6
Fighting d6, Guts d4, Healing d12, Shooting d6, Swimming d6, Survival d4
Languages: English, French, German, Latin
Charisma 0, Pace 6, Parry 5, Reason 0, Toughness 5, Status 7
Hindrances: Code of Honor, Cautious, Loyal
Edges: Healer, Rich

Samuel Vimes - Jarek.
XP: 0, Rank: Novice
Agility d8, Smarts d6, Spirit d4, Strength d8, Vigor d6
Climbing d6, Fighting d8, Notice d6, Shooting d8, Stealth d6, Throwing d8
Languages: English, French, Russian
Charisma -2, Pace 6, Parry 7, Reason 0, Toughness 7 (2), Status 7
Hindrances: Bloodthirsty, Stubborn, Ugly
Edges: Rich, Two-Fisted

Scott O'Brain - Raven.
XP: 0, Rank: Novice
Agility d6, Smarts d6, Spirit d4, Strength d6, Vigor d8
Fighting d6, Guts d4, Investigation d6, Knowledge (supernaturals) d6, Notice d6, Shooting d8, Streetwise d6
Languages: English, Irish, Latin
Charisma 0, Pace 6, Parry 5, Reason 0, Toughness 6, Status 5
Hindrances: Arrogant, Cautious, Stubborn
Edges: Luck, Great Luck, Quick

Sullivan Carmichael - Robert.
XP: 0, Rank: Novice
Agility d8, Smarts d6, Spirit d6, Strength d6, Vigor d6
Fighting d8, Guts d6, Notice d6, Shooting d8, Swimming d4, Survival d6, Tracking d6
Languages: Arabic, English, Spanish
Charisma 0, Pace 6, Parry 6, Reason 0, Toughness 5, Status 5
Hindrances: Code of Honor, Loyal, Vengeful (minor)
Edges: Brawny, Luck

Przebieg sesji:
Tworzenie postaci zajęło nam półtorej godziny. Szkoda, że Robert nie wziął swojego SWEX-a, gdyż trzeba było przekazywać jeden podręcznik pomiędzy czterema graczami. Ostatecznie wyszło tak, że mieliśmy niewiele ponad godzinę do czasu, kiedy to Jarek będzie musiał nas opuścić.

1 stycznia 1892, Londyn.

BG są na przyjęciu sylwestrowo-noworocznym w posiadłości Abrahama van Helsinga. Jest to jednocześnie ich inicjacja jako członków Rippersów. Na pożegnanie Johann van Helsing zaprasza ich do loży, kiedy już się wyśpią.

Po opuszczeniu posiadłości, drużyna spotyka starą i ślepą Cygankę, z której ust pada ostrzeżenie: 'Strzeż się syna dwóch ojców'. Na dziwną postać, która wyłania się z mgły i przewraca staruszkę, przy okazji zamieniając się w bestię, drużyna nie reaguje. Widocznie ja za mało wyraźnie podkreśliłem 'nieludzkość' tego osobnika, a gracze niezbyt uważnie słuchali mojego opisu. W pościg za hydem rzuca się młody Cygan towarzyszący babce, co kończy się jego śmiercią. BG wracają po tym zdarzeniu do swoich domów.

Haczyk do zaplanowanego scenariusza nie został połknięty, trzeba więc było przejść do drugiej Savage Tale zaplanowanej na tę sesję.

Po odespaniu nocy bohaterowie stawiają się w domu van Helsinga, gdzie Johann pokazuje im dwa numery Strand Magazine. Na zdjęciach widać dwie dziewczyny bawiące się z niewidzialną istotą i jaskinię pewną gnomopodobnych stworzeń. Mimo Nowego Roku drużyna udaje się do redakcji, gdzie wychodzi brak umiejętności Persuasion u wszystkich czterech bohaterów. Stąd też próba przekonania autora artykułów do wyjawienia, gdzie powstały zdjęcia, kończy się niepowodzeniem. O tym, że chodzi o hrabstwo West Yorkshire, BG dowiadują się z samego artykułu. Kolejnym celem jest siedziba National Geographic i próba skontaktowania się ze specjalistą od jaskiń itp. na terenie Anglii (już bez Jarka, któremu odjeżdżał ostatni pociąg). Okazuje się, że rzeczony profesor dostępny będzie następnego dnia.

2 stycznia 1892, Londyn.

Profesor okazuje się być pomocny, choć odnalezienie właściwych materiałów zajmuje mu kilka godzin. Drużyna zostaje skierowana do Bradford (zapomnijcie, że nazwałem to wioską, ok?).

3 stycznia 1892, Bradford.

Ubolewając na niezwykle wysokie ceny biletów kolejowych (tylko 0.10£), drużyna decyduje się odwiedzić Bradford przedstawione przeze mnie jako mała wioska (właśnie piszę na tablicy 100 razy 'Skorzystam z google, zanim palnę jakąś głupotę'). Tu zostaje skierowana do domu Cottingleyów, których córki są przedstawione na jednym ze zdjęć. Dziewczyny decydują się zaprowadzić BG do zagajnika, gdzie spotykają się z istotą określaną przez nich jako 'To'. Problem w tym, że nie przychodzi ona na spotkanie, kiedy w pobliżu są dorośli. A wśród BG nikt nie ma umiejętności Stealth...

Ponieważ ktoś już czatował na naszą salę, trzeba było zakończyć sesję. W sumie wyszły nam dwie godziny czystego grania. W czasie sesji nie został wykorzystany ani jeden bennie, rzuty kostką można policzyć na palcach jednej ręki, zaś kartę pociągnąłem tylko po to, żeby sprawdzić, czy nie przydarzy się jakieś spotkanie losowe w czasie podróży koleją. Najczęśiej testowane było Streetwise przez Ravena.

Uwagi:
1. Łapcie haczyki, które wam podrzucam.
2. Mogłem to poprowadzić tak ze dwa razy dynamiczniej.
3. Rafał dobierze Jacquesowi dodatkowego Edge'a przed kolejną sesją, bo zapomniał o wynikającym z bycia człowiekiem.
4. Trzeba było bardziej różnorodnie dobrać umiejętności. Trochę za bardzo się pokrywają.
5. Wszystkich poza Rafałem proszę o określenie w dwóch słowach, czym na codzień zajmują się wasi bohaterowie.

XP:
Każdy BG otrzymuje 1 XP.

Moja ocena sesji: 4/6

wtorek, 21 października 2008

17-10-2008 Deadlands: Reloaded - Engines and Dragons

Sesja została zwołana w trybie przyspieszonym - stwierdziłem, że trzeba w coś w ym tygodniu pograć i zebrałem drużynę. Graliśmy u Funia.

Gracze:
Oprócz obecnych na poprzedniej sesji DL:R Funia, Ravena i Roberta zjawił się także Seji. Próbowałem jeszcze zaprosić Ryha i Tomka, ale nie mogli grać.

BG:
Z poprzedniej sesji: Jimmy Bear Paw (Funio) i sir Montgomery 'Englishman' Everton (Raven).
Nowi BG:
John MacKlusky - Seji - rewolwerowiec, choć koncepcja postaci nie była do końca opracowana - Rank: Novice, XP 0; Agility d8, Smarts d4, Spirit d6, Strength d6, Vigor d6; Fighting d8, Gambling d4, Guts d6, Notice d4, Riding d8, Shooting d8, Stealth d8, Survival d4; Pace 6, Parry 6, Toughness 5, Grit 1, Charisma 0; Hindrances: Illiterate, Loyal, Overconfident; Edges: Arcane Resistance, Steady Hands.
Donald Merrick - Robert - zrobiony z lenistwa brat Jacoba Merricka z poprzedniej sesji. Statystyki posiada takie same z jednym wyjątkiem - odjęliśmy mu jeden punkt z umiejętności, naprawiając uprzedni błąd i traktując tym razem Faith jako umiejętność podchodzącą pod Spirit. Rank: Novice, XP 1.

Według scenariusza:
Scenariusz jest prosty, krótki i ma służyć jako wprowadzenie do nowej edycji Deadlands.

Zgodnie z tym, co zostało zapisane, bohaterowie podróżują dyliżansem, po czym zostają napadnięci przez gang Doolana-Gibbsa, którego dwaj członkowie polegli wcześniej w starciu z wolflingami. Cała afera kończy się uszkodzeniem podwozia, co wymusza nawiązanie kontaktu z pracującymi nieopodal budowniczymi torów dla linii Union Blue. Ich nadzorca, Jefferson Dain, oferuje im pomoc i 20$ w zamian za pozbycie się smoka z pobliskiej kopalni. Tam okazuje się, że smok to maszyna, a na bohaterów czeka para zombich - ożywionych przysłanych tu wcześniej przez Daina strażników. Z kopalni jest drugie wyjście, które prowadzi do chatki, w której BG mogą odnaleźć likier i dokumenty konkurencyjnej linii kolejowej Wasatch Railroad, zgodnie z którymi smok został umieszczony w celu przestraszenia konkurencji, a gang Doolana-Gibbsa wynajęty do wyeliminowania tych, którzy nadal będą się kręcić w okolicy. Dla BG chcących spędzić noc na piciu trunku przewidziana została niespodzianka w postaci dwóch wolflingów.

Na sesji:
Początek jak zwykle zajęło nam tworzenie postaci dla tych, którzy jeszcze jej nie mieli. W połączeniu z rozmowami o głupotach trwało to około dwóch godzin.

Ponieważ Jimmy i John jechali konno, zrezygnowałem z dyliżansu. Gang Doolana-Gibbsa nie stanowił dla czteroosobowej drużyny żadnego wyzwania. Noc bohaterowie spędzili w obozie Union Blue, gdzie Jefferson Dain proponuje im 50$ za wykonanie zadania (taka kwota była podana w wypadku, gdyby drużyna się targowała - uznałem, że gdy nie potrzeba żadnych napraw, będzie ona odpowiedniejsza). Rankiem wyruszyli do kopalni, tam pokonali zombich (w jedną rundę) i zbadali smoka. Znaleźli jeszcze trzy trupy należące do pracowników linii kolejowej Wasatch i wyjście prowadzące do chatki. Okolicę zbadali dość dokładnie, natomiast sam budynek pobieżnie. Bez żadnej dodatkowej wiedzy wrócili do obozu, po drodze zaglądając jeszcze w boczne odnogi kopalni. Zgarnęli pieniądze i ruszyli w kierunku wschodzącego słońca wzdłuż torów Union Blue.

Po sesji rozdałem XP, a Funio rozwinął posać, wykupując Guts na d4. Niezgodnie z prawdą powiedziałem graczom, że za wszystkim stała Agencja. Prawdę macie przedstawioną na górze. To już drugi raz, kiedy drużyna staje na odcisk Dariusowi Hellstromme'owi.

Użyliśmy całkiem przyzwoitą liczbę umiejętności: Climbing, Faith, Guts, Notice, Stealth, Survival i Tracking. Ponadto wykonywane były testy Common Knowledge. Walki nie były na tyle skomplikowane, żeby było trzeba korzystać z grida.

Uwagi:
1. Nienajlepiej mi się prowadziło. Chyba była to kwestia tego, że byłem po nocce w pracy.
2. Mechanika znów spisała się na medal - wszystko działało szybko i bardzo sprawnie, a Seji nie miał problemów z jej stosowaniem, mimo że zetknął się z nią po raz pierwszy.
3. Znów nieco krótko i bez głównego złego, ale przynajmniej udało nam się skończyć w przyzwoitym terminie.

XP:
Każdy bohater otrzymał po 2 XP. W sumie wygląda to następująco:
Donald Merrick - 3;
Jimmy Bear Paw - 5;
John McKlusky - 2;
sir Montgomery 'Englishman' Everton - 4.

Moja ocena sesji: 3/6

czwartek, 25 września 2008

24-09-2008 Pirates of the Spanish Main - The Lady's Favor #3

Ta sesja wypadła dość spontanicznie - zwoływałem ją we wtorek. Ponownie graliśmy u Funia.

Gracze:
Nie udało się tym razem wezwać Ravena, który prawdopodobnie obija się teraz gdzieś we Włoszech. Pozostali gracze pojawili się w komplecie, a do tego w miarę punktualnie.

Przebieg sesji:
Zaczęliśmy od rzeczy przyjemnej, czyli od rozwoju mnicha. Funio postanowił wykupić Stealth na d4.

19 czerwca 1745, posiadłość barona Pettigrew.

Bohaterów budzi kubeł zimnej wody i baron wypytujący ich o cel tej niespodziewanej wizyty. Zamiast grzecznie odpowiadać, zaczynają stawiać opór, co sprawia, że McLoy pada nieprzytomny po ciosie nożem zadanym przez Pettigrew. Ponieważ reszta drużyny nadal odmawia współpracy, Finishing Move kończy żywot Irlandczyka. Baron opuszcza pomieszczenie, dając BG czas na zastanowienie się nad swoim losem. Ci oczywiście uwalniają się z więzów i próbują uciec przez okno. Kara -3 do testów z powodu ran sprawia, że Denzel spada i ponownie traci przytomność. O'Malory mimo pogoni barona ucieka w dżunglę (miałem bardzo słabe rzuty na bieganie), a następnie przedostaje się do Port Royal i namawia Virginię do ucieczki. Jednocześnie nie ma pomysłu na to, jak tę ucieczkę przeprowadzić. W tym samym czasie Denzel budzi się po raz kolejny. Tym razem stoi na beczce z pętlą założoną na szyję i w tych okolicznościach idzie na współpracę z baronem. Ten wypuszcza Smitha, któremu pozwala uwolnić starego Cottona w celu odnalezienia miejsca zakopania skarbu. Daje mu nawet 500$ na opłacenie statku. W zamian zatrzymuje Franka jako zakładnika. Jebediah Cotton sugeruje ucieczkę karocą, co kończy się na jednym z drzew. Dalszą drogę do Port Royal uciekinierzy przebywają pieszo. Tutaj cała drużyna ładuje się na statek.

W tym momencie Ryhu stworzył nową postać, a Funio poszedł po zaopatrzenie do sklepu.

Ricarrdo Cavelliera - Portugalczyk, który zaokrętował się na ten sam statek, co pozostali BG, chciał dopłynąć na Kubę; Rank: Novice, XP: 1; Agility d8, Smarts d6, Spirit d4, Strength d8, Vigor d6; Boating d6, Climbing d4, Fighting d8, Gambling d6, Intimidate d4, Notice d6, Riding d4, Shooting d4, Streetwise d6; Hindrances: Code of Honor, Loyal, Wanted (Minor); Edges: Fencing Academy (Academia de Hierro), Florentine.

Ryhu na początku dał Dodge zamiast Florentine. Dopiero podczas pisania tego raportu zauważyłem, że bez tego drugiego Edge'a nie mógł wziąć szkoły szermierczej, a wcześniej zaufałem Ryhowi, który mówił, że wszystkie wymagania spełnia.


24 czerwca 1745, gdzieś na morzu.

Testy Vigoru są nieudane, więc kary z ran nie maleją. Jedynie Jebediah Cotton dochodzi do siebie. Tego dnia BG dostrzegają inny statek podążający ich śladem.

27 czerwca 1745, wyspa skarbów.

Statek bohaterów dociera do wyspy, na której Cotton zakopał francuski żołd. Ricarrdo decuduje się pozostać na statku, reszta graczy natomiast wraz z Jebediah i Virginią wsiada do szalupy. Przedzieranie się przez dżunglę w czasie burzy owocuje testami Vigoru, które niezdane przeradzają się w 1 Fatigue. Po kilkugodzinnym kopaniu odnajdują kilka skrzyń. Zgodnie z umową z kapitanem statku muszą poczekać do rana. W nocy atakuje ich czterech głodnych tubylców. W czasie walki Ryhu prowadził Jebediah, a Funio Virginię. Denzel pada nieprzytomny, ale bohaterom udaje się wygrać walkę.

28 czerwca 1745, wyspa skarbów.

Bohaterowie wracają na statek wraz z sześcioma skrzyniami.

29 czerwca 1745, gdzieś na morzu.

Najpierw testy Vigoru, z których wychodzi tylko ten wykonywany przez Roberta. Tego dnia dochodzi do bitwy ze śledzącym bohaterów statkiem. Kapitan piratów ma lepsze rzuty niż dowódca statku BG, więc ostatecznie piraci przystępują do abordażu. Walka 8 piratów + kapitan vs 3 BG + 6 żeglarzy + kapitan + Virginia + Jebediah zajęła nam około godziny - Funio kontrolował Virginię, Ryhu Jebediah, a Robert załogę statku. Starcie wygrali bohaterowie, zdobywając tym samym statek. Kapitan piratów został ograbiony z dobytku, a wszyscy piraci wrzuceni do morza. Spośród walczących po stronie BG żeglarzy przeżyło czterech.

Po tej walce uznaliśmy, że BG dopłynęli na Kubę, a swoją część skarbu dostał także Ricarrdo. Na koniec rozdałem jeszcze XP, a gracze sprawdzili, czy Bennies nie zamienią się w doświadczenie. Nie udało im się tym razem.

Uwagi:
1. Wreszcie gracze wykorzystywali możliwości swoich postaci w walce. Combat Survival Guide się przydał. Mnich bez przerwy wykorzystywał Tricki, co sprawiło, że słaba Virginia była numerem dwa na liście najlepszych zabójców podczas bitwy morskiej.
2. Walki rozgrywaliśmy na siatce taktycznej.
3. Wreszcie wyszło, że walka z udziałem kilkunastów BN-ów jest bardzo szybka.
4. Radzę uważniej tworzyć bohaterów. Nie zamierzam za każdym razem liczyć punktów, sprawdzając, czy wszystko jest dobrze zrobione.
5. Zdobyczny statek wam rozpiszę w wolnym czasie. Będzie w komentarzach.

XP:
Denzel Smith - 2 (w sumie 4)
Patrick Fitzgerald O'Malory - 2 (w sumie 8)
Ricarrdo Cavelliera - 2 (w sumie 3)

Moja ocena sesji: 5/6

Body Count: 2

EDIT
Postanowiłem wprowadzić małą zmianę w dacie i ostatecznie umieścić wydarzenia w 1745 roku.

niedziela, 21 września 2008

20-09-2008 Deadlands: Reloaded - Daddy's Boy

Tym razem wybrałem Dziwny Zachód na mechanice Savage Worlds. Scenariusz, na który się zdecydowałem to Daddy's Boy, czyli One Sheet ze strony wydawcy. Wydał mi się całkiem niezły dla początkujących postaci.

Gracze:
Wychodzi na to, że grupa grająca w Savage Worlds jest w miarę stała. Tym razem dotarli Funio, Raven i Robert. Jak widać z ekipy pirackiej zabrakło jedynie Ryha. Miał się również pojawić Brajt, ale praca mu na to nie pozwoliła.

BG:
Jacob Merrick - Robert - pastor; Agility d6, Smarts d6, Spirit d10, Strength d4, Vigor d6; Faith d12, Guts d8, Persuasion d10, Riding d4, Shoting d6; Pace 6, Parry 5, Toughness 5, Grit 1, Charisma 0; Hindrances: Heroic, Pacifist (minor), Loyal; Edges: Arcane background (miracles), Conviction.
Jimmy Bear Paw - Funio - indiański skaut w konfederackiej armii; Agility d8, Smarts d6, Spirit d6, Strength d6, Vigor d6; Fighting d8, Notice d6, Riding d6, Shoting d8, Stealth d6, Survival d6, Tracking d6, Throwing d4; Pace 6, Parry 6, Toughness 5, Grit 1, Charisma 0; Hindrances: Heroic, Lyng Eyes, Loyal; Edges: Marksman.
Sir Montgomery 'Englishman' Everton - Raven - angielski elegancik; Agility d8, Smarts d4, Spirit d6, Strength d6, Vigor d6; Fighting d8, Guts d6, Intimidation d6, Riding d4, Shoting d12; Pace 6, Parry 6, Toughness 5, Grit 1, Charisma 0; Hindrances: Clueless, Curious, Loyal; Edges: Ambdextrous, Speed Load, Two-Fisted

Raven wybrał sobie dwie major Hindrances. W sumie wolno mu.

Przebieg sesji:
Ze względu na spóźnienia i długie jak zwykle tworzenie postaci rozpoczęliśmy grać dwie i pół godziny po wyznaczonym terminie spotkania. Wykreowanie bohaterów problemów nie sprawiało, największym utrudnieniem był fakt posiadania jednego podręcznika. Nie udało mi się również ustalić na jakim atrybucie oparte jest Faith, więc uznałem, że jest to umiejętność bezatrybutowa.

23 września 1879, Colorado.

Drużyna podróżuje do Denver przez pustkowia. Za przewodnika robi Jimmy. Na niebie gromadzą się chmury, a przed bohaterami pojawia się samotna farma, postanawiają więc schronić się w niej. Gospodyni okazuje się bardzo gościnna, jej synek też do urwisów nie należy. W nocy Jimmy słyszy dźwięki dochodzące ze starej stodoły i postanawia je sprawdzić. Okazuje się, że mały Jamie rozmawia z jakąś blaszaną istotą. Nie mówiąc nic nikomu, Indianin wraca do spania.

24 września 1879, Colorado.

Po śniadaniu Jimmy bierze chłopaka na stronę i dowiaduje się, że maszyna to tak naprawdę jego ojciec. Indianin idzie więc do stodoły zamienić ze starym Conwayem parę słów. Okazuje się, że został napadnięty w drodze do Denver i zamieniony w to coś. Teraz boi się pokazać żonie. Chwilę po tej rozmowie następuje atak sześciu ludzi, którzy przyjechali parowym dyliżansem. Nazwali stworzenie automatonem, co bohaterom niewiele powiedziało. Strzelaninę zacząłem prowadzić bez grida, ale musiało to się zmienić, kiedy Jacob rzucił Stun, które wykorzystuje medium burst template. Udało się pokonać napastników, choć jeden z nich zdołał uciec. Po testach Vigoru okazało się, że trzech z nich jeszcze żyje. Tu nastąpiła wymiana zdań między pastorem a Indianinem, czy należy ich pozostawić przy życiu i dać szansę na nawrócenie, czy po prostu zabić. Ostatecznie zostali dobici przez automatona, kiedy Jacob poszedł kopać groby dla pozostałej dwójki.

25-29 września 1789, Colorado.

Drużyna rusza w pościg za uciekinierem. Codziennie Jimmy testuje Tracking, żeby podążać za śladami, ja natomiast każdego dnia wyciągałem jedną kartę z talii, próbując określić spotkania losowe. Jimmy okazał się dobrym tropicielem, spotkania losowe miejsca nie miały - nie wylosowałem ani jednej figury. Ostatecznie BG docierają do miejsca, gdzie trwają prace przy torach kolejowych. Na straży stoi grupa automatonów. W nocy BG zbliżają się do baraków, gdzie śpią robotnicy. Z zamiarem sprawdzenia poziomu agresji automatonów bliżej decyduje się podejść Jacob. Kończy się to dla niego licznymi ranami (jest Incapacitated), mimo brawurowej próby ucieczki. W końcu w teście Vigoru uzyskuje 0, co oznacza śmierć jego postaci.

Teraz zaczęliśmy rozmawiać o kontynuacjach filmów, skupiając się na Star Warsach. Ponieważ reszta drużyny nie miała pojęcia, co robić, uznaliśmy, że zrezygnowała ze szturmu i poszła swoją drogą. W międzyczasie Robert wyciągnął jedną kartę z talii, sprawdzając, czy Jacob się nie wygrzebie. Jokera nie znalazł. Cała sesja zajęła nam 6 godzin.

Uwagi:
1. Tym razem było o wiele lepiej. Gracze radzili sobie bardzo dobrze z mechaniką.
2. Na początku sesji wręczyłem każdemu Combat Survival Guide.
3. Mam wrażenie, że na dobre wychodzi grze brak lub niezbyt dokładna znajomość settingu przez graczy.

XP:
Jimmy - 3
Montgomery - 2
Edit. Ponieważ Ramel zauważył, że martwi BG również otrzymują XP:
Jacob - 2

Moja ocena sesji: 5/6

Body Count: 1

wtorek, 9 września 2008

08-09-2008 Pirates of the Spanish Main - The Lady's Favor #2

Mieliśmy skończyć. Udało się rozegrać jedną scenę. Drużyna zjawiła się w komplecie, czyli: Funio jako Patrick Fitzgerald O'Malory, Raven jako Frank Tempelton Perry, Robert jako Denzel Smith i Ryhu jako Patrick McLoy.

Przebieg sesji:
Zaczęliśmy od rzutów zamieniających Bennies z poprzedniej sesji w XP. Ravenowi udało się zdobyć jeden dodatkowy punkt, a Funiowi trzy. Pozostali gracze nie mieli tyle szczęścia. Chwilę po tym przenieśliśmy się na Jamajkę.

16 czerwca 1745, Port Royal.

Ucieczka, chwila odpoczynku i powrót do Royal Crown po nieprzytomnych towarzyszy przebiegają bez zakłóceń. O'Malory leczy ranę Denzelowi. Teraz drużyna znajduje jakiś podrzędny lokal, w którym może się zatrzymać. Próba wyleczenia Franka i McLoya jest nieudana, więc pozostaje im naturalne zdrowienie. Virginia prosi bohaterów o uwolnienie ojca. Ekipa postanawia poczekać z jakąkolwiek akcją do czasu, aż wszyscy będą w stanie działać. BG dowiadują się jednocześnie, że baron Pettigrew mieszka w posiadłości poza miastem.

17 czerwca 1745, Port Royal.

Budzi się Frank. Trwa planowanie. Virginia nieśmiało sugeruje wynajęcie jakiegoś statku. Próba owszem następuje, ale na zasadzie 'Ile kosztuje opuszczenie wyspy?'. Cena 1000$ zniechęca BG na tyle, że nie podejmują żadnej próby negocjacji. O'Malory wyrusza zdobyć informacje o baronie, w tym celu spija ogrodnika, ale ten nic nie chce mu powiedzieć.

18 czerwca 1745, Port Royal.

Budzi się McLoy. Ostatecznie Denzel wychodzi z propozycją planu - wchodzimy, robimy swoje i wychodzimy. Przed wykonaniem go jednak bohaterowie postanawiają bohatersko wyciągnąć więcej informacji z ogrodnika, czając się na niego w ciemnej uliczce. Biedak nic nie wie, a BG uznają, że po prostu nie chce powiedzieć, co dla Bogu ducha winnego ogrodnika kończy się rozciętym gardłem. Przynajmniej udało mu się zdać test Vigoru.

Akcja w posiadłości też przebiega nieciekawie. Na początek BG musieli poświęcić sporo czasu na zastanawianie się, skąd się wzięła przed posiadłością kareta i wstępne zaplanowanie ataku na stangreta, jak będzie odjeżdżał. Wniosek: nigdy nie dawać graczom drogi ucieczki, bo pomyślą, że to pułapka. Filmów o piratach nie oglądali?

Przejdźmy dalej. Można czaić się w krzakach do białego rana, ale to raczej sukcesu nie przyniesie. Stąd też test przeciwstawny Stealth vs Notice. McLoy zostaje dostrzeżony przez dwóch strażników, którzy ruszają w jego stronę. Jakby się BG rzucili na nich we czwórkę, nie mieliby oni żadnych szans. A tak jeden, co prawda padł, drugiemu zaś udało się uciec i wezwać posiłki. W międzyczasie drużyna się rozproszyła, co utrudniło jej walkę w znaczącym stopniu. Posiadający Smarts na d10 mnich mógł cały czas wykonywać triki oparte na tym atrybucie z dużą szansą powodzenia. Pozostali w tym czasie mogliby atakować strikowanego przeciwnika (który miałby -2 do Parry). Do tego doszło niewłaściwe wykorzystanie Edge'a Sweep przez Franka. Przy -5 do Fighting ciężko jest trafić przeciwnika z Parry 5 nawet jeśli się ma Fighting na d10. Lepiej rozłożyć atak w dwóch przeciwników na dwie rundy. Kolejna rzecz - padanie na ziemię nie jest ani Fast ani Furious, choć dla niektórych może być Fun. Na pewno też nie pomaga drużynie. Nie po to zresztą wielokrotnie podkreślałem, że tu się nie ginie, żebyście się bali szarżować. Podbiec, ciąć, ustawić się tak, żeby przeciwnik na grabie nadepnął. O to chodzi w tej grze. Tu nie ma miejsca na strach przed byciem pokonanym. Strach się pojawił - wszyscy jesteście Incapacitated. Kolejna sprawa - Bennies nie są po to, żeby je chomikować. Nie wychodzi wam test, to wydajcie jednego i się poprawcie. Z chomikowania zazwyczaj nic dobrego nie ma. Uprzedzę ewentualną uwagę - co z tego, że niektórym wyszedł 1 XP więcej? Po zwycięskiej walce i tak byście dostali dodatkowego. Jedynym graczem, który pozbył się wszystkich Bennies był Robert.

To tyle, jeśli chodzi o wykład, jak się gra w Savage Worlds. Na następną sesję zabieram wydrukowany Combat Survival Guide.

Końcówkę sesji rozegraliśmy bez Roberta, który wyszedł na autobus. Kontrolę nad jego postacią na ostatnie dwie czy trzy rundy przejął Funio. Po tym jak wszyscy polegli, rozdałem doświadczenie, a gracze sprawdzili, ile Bennies zamieni się w XP. Ostatnie chwile to radosne odczytywanie fragmentów Low Life.

Uwagi:
1. W 7th Sea nie było takiego problemu z wyczuciem konwencji. W czym tkwi problem?
2. Większość uwag na temat sesji zawarłem w samym jej opisie.
3. Serdeczne podziękowania za pizzę. Nazwy nie pamiętam, więc reklamy nie będzie.
4. Robert miał pecha. Denzel ma Fighting na d8. Rzut: snake-eyes, więc leci Benny. Przerzut: snake-eyes. Zrezygnował.
5. Robert marudzi, że Bennies i rozdawanie kart co rundę spowalniają rozgrywkę.

XP:
Denzel Smith - 1 (w sumie 2);
Frank Tempelton Perry - 1 + 1 za Bennies (w sumie 4);
Patrick Fitzgerald O'Malory - 1 + 1 za Bennies (w sumie 6);
Patrick McLoy - 1 (w sumie 2).

Moja ocena sesji: 5/6. Będzie więcej, jak się przestaniecie bać.

sobota, 6 września 2008

06-09-2008 Pirates of the Spanish Main - The Lady's Favor #1

To było pierwsze nasze starcie z Savage Worlds. Padło na Pirates of the Spanish Main, jako że jest to pierwszy Savage Setting, jaki zakupiłem, a dodatkowo jedyny, który do tej pory skończyłem czytać. Sesję rozpoczęliśmy z ponad półtoragodzinnym opóźnieniem związanym ze spóźnieniami graczy.

Gracze:
Stawili się wszyscy zaproszeni, czyli Funio, Raven, Robert i Ryhu. Dla każdego z nich była to pierwsza sesja na mechanice Savage Worlds.

BG:
Denzel Smith - Robert - urodzony w Karolinie Brytyjczyk; Agility d8, Smarts d6, Spirit d6, Strength d8, Vigor d6; Boating d4, Climbing d6, Fighting d8, Notice d6, Swimming d6, Shooting d8, Taunt d6; Hindrances: Clueless, Delusional (Minor), Illiterate; Edges: Sweep.
Frank Tempelton Perry - Raven - złodziejaszek, Brytyjczyk; Agility d10, Smarts d4, Spirit d4, Strength d6, Vigor d6; Climbing d6, Fighting d10, Guts d4, Lockpicking d8, Stealth d8, Swimming d6; Hindrances: Greedy, Landlubber, Overconfident; Edges: Frenzy, Quick, Sweep.
Patrick Fitzgerald O'Malory - Funio - podstarzały irlandzki mnich, właściciel papugi; Agility d4, Smarts d10, Spirit d8, Strength d4, Vigor d6; Fighting d4, Gambling d8, Healing d6, Investigation d6, Knowledge (History) d6, Notice d8, Persuasion d8, Shooting d4, Streetwise d8; Hindrances: All Thumbs, Big Mouth, Elder; Edges: Lucky.
Patrick McLoy - Ryhu - irlandzki hazardzista; Agility d8, Smarts d6, Spirit d4, Strength d8, Vigor d6; Boating d4, Climbing d4, Fighting d8, Gambling d6, Investigation d6, Notice d6, Riding d4, Shooting d4, Taunt d6; Hindrances: Enemy (Major), Loyal, Mean; Edges: Ambidexterous, Two-Fisted.

Przebieg sesji:
Zaczęliśmy od stworzenia postaci. Ze względu na to, że posiadaliśmy tylko jeden podręcznik, dobranie wad i zalet zajęło graczom sporo czasu, przez co zdążyliśmy rozegrać jedynie dwie sceny. Wszystko zaczyna się pięknego dnia 16 czerwca 1745 roku w Port Royal na Jamajce.

Scena 1: Dama.

Nabrzeże. BG ruszają na pomoc damie w potrzebie. Z grupą Extrasów (czterech piratów i jeden pirat weteran) radzą sobie bez żadnych problemów. Za ten wyczyn zostają nagrodzeni jednym punkem Fame.

Scena 2: Zdradzona.

Wraz z Virginią Cotton (bo tak zwie się ocalona dama) bohaterowie udają się do tawerny Royal Crown. Uratowana ma się tam dowiedzieć czegoś na temat swojego zaginionego ojca. Tam co prawda dowiaduje się, że jej ojciec zakopał gdzieś skarb i jest więziony przez barona Pettigrew, ale spotkanie okazuje się być zasadzką. Informator, niejaki Michael Knotts, Master Duelist, okazuje się być zbyt dużym wyzwaniem dla BG. Wprawdzie dwukrotnie musi wydawać Bennies na Soak rolls, ale wychodzi z walki bez zadraśnięcia, podczas gdy Frank i McLoy padają nieprzytomni. W czasie tego starcia opuścił nas Robert. W kolejnej rundzie, już podczas jego nieobecności, Denzel odnosi jedną ranę po skutecznym ataku towarzyszącego Michaelowi thuga. Ostatecznie mnich i Denzel uciekają wraz z Virginią, pozostawiając towarzyszy w tawernie. Chwilę później zakończyliśmy sesję.

Uwagi:
1. Myślałem, że nieco sprawniej będzie nam szło. Myślę, że gdy lepiej poznamy mechanikę, gra faktycznie będzie i Fast, i Furious, i Fun.
2. Scenariusz ma z założenia być przeznaczony dla nowo stworzonych postaci. Wydaje mi się, że wystawienie przeciwko nim przeciwnika na poziomie Master Duelist przekracza możliwości BG. No chyba, że korzystają z broni palnej, co w naszym przypadku nie miało miejsca.
3. Zapomniałem kompletnie, że Jokery dodają 2 do testów. Na szczęście nie miało to wpływu na wydarzenia, ale i tak przepraszam.
4. Mnich miał pecha w drugiej scenie, że znalazł się w pierwszym szeregu. Z tyłu szło by mu dużo lepiej.

XP:
Każdy z bohaterów otrzymuje po tej sesji 1 Experience Point. Dodatkowo będzie można zamienić Bennies na doświadczenie, ale rzuty wykonacie przed następną sesją.

Moja ocena sesji: 4/6

EDIT: Jak widać, nie tylko my mieliśmy problemy z Master Duelist: http://www.peginc.com/forum/viewtopic.php?t=20231