czwartek, 26 marca 2009

22-03-2009 Deadlands: Reloaded - Coffin Rock #3

Ta sesja nie wyszła tak, jakbym chciał. Kontynuowaliśmy grę w GGFF. Ponieważ trzech graczy to trochę za mało, poprosiłem o dołączenie Funia i pozwoliłem również zagrać innym osobom, które pojawiły się w klubie. Ostatecznie zagrało siedmioro graczy - okazało się, że to o dwie sztuki za dużo.

Gracze:
Funio, Jarek, Raven, Seth, Tytko.
Po raz pierwszy grali u mnie:
Iza - niedoświadczona i wyglądała na przestraszoną. Ogólnie trochę mało się udzielała. Dołączyła się w ostatniej chwili.
Dalmar - ciężko mi go określić jak na razie, ale sprawiał wrażenie solidnego gracza.

BG:
Jimmy Bear Paw - Funio
Sir Montgomery 'Englishman' Everton - Raven
Stan Olister - Seth
William McRubby - Jarek
Grey Wolf - Dalmar - szaman; Rank: Novice, XP 0; Agility d4, Smarts d8, Spirit d8, Strength d6, Vigor d6; Guts d8, Healing d8, Notice d8, Riding d6, Tribal medicine d8; Pace 6, Parry 2, Toughness 5, Grit 1, Charisma 0; Hindrances: Old Ways Oath, Stubborn, Vengeful; Edges: Arcane background (shamanism), Beastmaster.
Martin Korkovsky - Tytko - szalony naukowiec; Rank: Novice, XP 0; Agility d6, Smarts d10, Spirit d4, Strength d6, Vigor d6; Fighting d6, Knowledge (engineering) d6, Repair d8, Riding d4, Shoting d8; Pace 6, Parry 5, Toughness 5, Grit 1, Charisma 0; Hindrances: Curious, Loyal, Overconfident; Edges: Arcane background (weird science).
Shakaluwalawwa - Iza - szamanka; Rank: Novice, XP 0; Agility d4, Smarts d8, Spirit d8, Strength d6, Vigor d4; Fighting d4, Healing d8, Intimidation d6, Knowledge (nieokreślone) d8, Tribal medicine d8 i jedna umiejętność, której nie potrafię odczytać z karty na d8; Pace 6, Parry 4, Toughness 4, Grit 1, Charisma 0; Hindrances: Loyal, Old Ways Oath, Pacifist; Edges: Arcane background (shamanism), Beastmaster. Jeśli dobrze liczę, zostały do wydania jeszcze dwa punkty z Hindrances.

Przebieg sesji:

Sporo czasu zajęło nam przygotowanie postaci dla trojga nowych graczy.

19 października, Coffin Rock, Colorado.

Początek to ustalenie, ilu z ludzi szeryfa naprawdę nie żyje i testy Notice BG przebywających w Coffin Rock, w celu sprawdzenia, czy w czasie strzelaniny zwrócili uwagę na bijący dzwon. Chwilę potem doszło do połączenia dwóch części drużyny - biorącej udział w poprzednich sesjach i prowadzonej przez Jimmy'ego drugiej grupy. Następny fragment sesji to ustalenie, że dzwon bije sam z siebie. Plus dla Tytki za odgrywanie ciekawskiego naukowca i dla Setha za granie niedowiarka. Powinienem was nagrodzić Sztonem, ale skoro tego nie zrobiłem, to dostaniecie po dodatkowym pedeku. Sprawdziwszy co trzeba, wszyscy poszli spać.

20 października, Coffin Rock i okolice.

Bohaterowie wyruszają w stronę kopalni. Po drodze napotykają na grupę dziewcząt walczących z blood manem. Bardzo pilnowałem, żeby pamiętać o specjalnych cechach przeciwnika, ale i tak mi się to nie udało, choć z korzyścią dla graczy. Konstrukty w Deadlands otrzymują jedynie połowę obrażeń z broni palnej, choć w SWEX zasada ta nie obowiązuje. Trudno. Wyszedł też problem Funia narzekającego na Savage Worlds, po tym jak oblał test Guts, wyrzucając 1 na kości umiejętności. Wynik 17 w tabeli strachu oznaczał Major Hindrance - Phobia. Jako przedmiot fobii wybrałem krew. Funio stwierdził, że szansa na porażkę była zbyt duża. Zapomniał przy tym, że może wydać Sztona na poprawę rzutu. Właśnie po to one są - mają ratować bohaterów przed niefortunnymi wynikami. Zapominanie o nich nie jest winą mechaniki. Kolejna rzecz, która mi się nie spodobała, to opuszczenie w tym momencie sesji przez Izę. Ja rozumiem, że ktoś musi wyjść wcześniej, że może siedzieć w klubie tylko do 20, ale wypada o tym poinformować wcześniej. Problemu nie ma, ale na przyszłość proszę mówić o takich planach.

Wracając do akcji - dziewczynom przewodzi córka Dale'a, która zamierza się upomnieć o swoje, tym bardziej, że dowiaduje się o śmierci szeryfa.

Jakiś czas później bohaterowie docierają do kopalni (szamanka zostaje pilnować zwierząt przed wejściem), gdzie pokonują grupę blood men (znów zaliczałem pełne obrażenia) i uwalniają ducha ziemi (imienia nie pomnę, a scenaiusz leży daleko), który więziony był przez wielebnego Chevala. Ten w nagrodę teleportuje BG do Coffin Rock, ale niestety każdy ląduje w innym miejscu. Szybko pędzą do kościoła, gdzie przy dużym udziale dynamitu pokonują kapłana i jego sługusów.

Było późno, więc zakończyliśmy sesję i nie wprowadzałem już wątków pobocznych.

Uwagi:
1. Za dużo ludzi. Już to chyba mówiłem, ale od teraz będę bardziej asertywny. Pięcioro graczy to maksimum, jakie mogę zaakceptować (wyjątkiem SW Saga i WFRP 2, w których już mam sześcioro graczy).
2. Wbrew temu, przy czym upiera się Funio, mechanika działa. Prawdę mówiąc, to była jedyna rzecz, jaka działała na tej sesji.
3. Moje zdolności opisowe nadal kuleją. Z tym się już chyba nic nie da zrobić.
4. Jakoś szczególnie źle nie było, nie widziałem, żeby ktoś chciał uciekać z sesji.

XP:
Grey Wolf - 3
Jimmy Bear Paw - 3 (w sumie 8)
Martin Korkovsky - 4
Sir Montgomery 'Englishman' Everton - 3 (w sumie 11)
Stan Olister - 4 (w sumie 6)
William McRubby - 3 (w sumie 7)
Shakaluwalawwa - 2

Moja ocena sesji: 3/6

3 komentarze:

Justyna pisze...

Generalnie, DLR jest napisane przed SWEX, wiec sa stare zasady. Jezeli bedzie kiedykolwiek dodruk, to bedzie mial juz nowe zdolnosci. Wszystkie nowe settingi maja juz to uwzglednione.

Ramel (z konta zony :) )

Moja uwaga - fobia na krew jest zbyt potezna. Ja zawsze szukam jakiejs ciekawej, ale nie tak prostej fobii, ktora bedzie pasowac do sytuacji.

Krakonman pisze...

Co do fobii. Zdaję sobię z tego sprawę. Musę wymyślić jakąś inną, tym bardziej, że jest to wada zdobyta w sposób losowy, a nie wybrana przez gracza.

Justyna pisze...

Ja losuje w Zewie :)