środa, 31 sierpnia 2011

31-08-2011 Evernight - Maski mordercy #1

Gracze:
Funio, Kotul, Raven, Robert i Tomek.

BG:

Brat Świteń - Raven - Czerwony Rycerz.
Rasa: człowiek
PD: 6, Ranga: Nowicjusz
Duch k8, Siła k10, Spryt k4, Wigor k8, Zręczność k4
Jeździectwo k4, Odwaga k8, Pływanie k4, Spostrzegawczość k4, Walka k8, Wiara k8, Wspinaczka k4
Tempo 6, Obrona 7 (1), Wytrzymałość 7 (1), Charyzma 0
Zawady: Arogancki, Lojalny, Niezdara
Przewagi: Czerwony Rycerz, Ulubieniec Solariona, Zdolności nadprzyrodzone (cuda)
Cuda (10 PM): leczenie, pancerz

Magister Natanko - Kotul - mag z Mizrindoru.
Rasa: człowiek
PD: 6, Ranga: Nowicjusz
Duch k4, Siła k6, Spryt k12, Wigor k10, Zręczność k4
Leczenie k4, Odwaga k4, Pływanie k4, Rzucanie czarów k12, Skradanie k4, Spostrzegawczość k4, Walka k4, Wyśmiewanie k10
Tempo 5, Obrona 4, Wytrzymałość 8, Charyzma 0
Zawady: Chciwy (drobna), Ciekawski, Grubas
Przewagi: Zdolności nadprzyrodzone (magia)
Czary (10 PM): odbicie, pocisk, pancerz

ojciec Smardzyk - Tomek - kapłan Solariona.
Rasa: człowiek
PD: 6, Ranga: Nowicjusz
Duch k8, Siła k6, Spryt k4, Wigor k6, Zręczność k6
Jeździectwo k4, Odwaga k8, Pływanie k4, Przekonywanie k6, Spostrzegawczość k4, Walka k8, Wiara k10
Tempo 5, Obrona 5, Wytrzymałość 5, Charyzma 0
Zawady: Chciwy (drobna), Grubas, Konus
Przewagi: Kapłan Słońca, Punkty mocy, Ulubieniec Solariona, Zdolności nadprzyrodzone (cuda)
Cuda (15 PM): leczenie, pancerz

Raynor Wilczy Język - Funio - przyjaciel zwierząt.
Rasa: półelf
PD: 5, Ranga: Nowicjusz
Duch k8, Siła k6, Spryt k6, Wigor k6, Zręczność k6
Odwaga k6, Przetrwanie k6, Skradanie k6, Spostrzegawczość k6, Strzelanie k8, Tropienie k6, Walka k6, Wspinaczka k6, Wyszukiwanie k4, Wiedza (natura) k4
Tempo 6, Obrona 5, Wytrzymałość 6 (1), Charyzma +2
Zawady: Dziwactwo, Honorowy, Lojalny
Przewagi: Przyjaciel zwierząt, Władca zwierząt

Thorgrim Serduszko - Robert - kafar idiota.
Rasa: krasnolud
PD: 7, Ranga: Nowicjusz
Duch k6, Siła k8, Spryt k4, Wigor k10, Zręczność k8
Jeździectwo k4, Odwaga k6, Pływanie k4, Przetrwanie k4, Rzucanie k6, Skradanie k4, Spostrzegawczość k4, Tropienie k4, Walka k8, Wspinaczka k6
Tempo 5, Obrona 5, Wytrzymałość 7 (2), Charyzma 0
Zawady: Analfabeta, Powolny, Śpioch, Tępak
Przewagi: Krępy, Szybki cios, Widzenie w ciemności

Przebieg sesji:
Zaczęliśmy z dużym opóźnieniem. W oczekiwaniu na Funia pozostali gracze uzupełnili ekwipunek swoich postaci i zaczęliśmy grę.

Tym razem nasze bohaterskie niedojdy dotarły do Królewskiego Portu w sam raz na obchody urodzin króla Kadena. Drugiego dnia zabaw BG odnajdują zwłoki elfiego kupca. Jego gardło zostało rozszarpane, a na pobliskiej ścianie wyryte zostały osmalone ślady pazurów. Angmar tropi ślad, który doprowadza do podziemnej Nekropolii. Tam, nie mogąc niczego znaleźć, drużyna rozdziela się. Natanko i Smardzyk udają się na powierzchnię z zamiarem zaczekania na świt i przesłuchania krewnych zmarłego. Tymczasem grupa nocująca w podziemiach zostaje przebudzona przez demona.

Walka z nim trwa długo i nie udało nam się jej zakończyć. Niestety w tym czasie Tomek i Kotul siedzieli i się nudzili. Trzeba przyznać, że BG mają małe szanse poważnego zranienia demona, choć nie jest to niemożliwe. W ciągu ponad godziny gry udało się zadać potworowi dwie rany. Na szczęście graczy pozbyłem się wszystkich Fuksów. W trakcie walki dałem BG możliwość wycofania się po wsparcie, z której nie skorzystali. Raven notorycznie ignorował opcję szaleńczego ataku, mimo że przeciwnik często był w szoku. I tak dobrze, że Robert zorientował się, że niemagiczne ataki nie są w stanie zranić demona i opóźniał akcje do momentu aż bestia wyjdzie z szoku. Do tego samego nakłonił Funia, choć ten nie wiedział, o co chodzi.

Jako że Raven musiał się zbierać do domu, przerwaliśmy sesję.

Uwagi:
1. Znowu atak frontalny na przeciwnika bez rozpoznania jego siły.
2. Mieliście sporo szczęścia, że w pierwszych kilku rzutach k12 nie mogłęm uzyskać wyniku lepszego niż 4.
3. Proponuję walkę dokończyć z obecną ilością Fuksów. Dla przypomnienia Funiowi zostały 4, Robertowi 1, a Raven i ja wydaliśmy wszystkie. Nowe rozdam po zakończeniu starcia.
4. Strasznie się ta walka rozciągnęła w czasie, choć wynika to z osłabionego składu drużyny i faktu, że miał to być finałowy przeciwnik, więc musiał stanowić wyzwanie.
5. Funio nadal uważa, że system jest głupi, bo bohaterowie nic nie umieją.

Moja ocena sesji: 2/6

Brak komentarzy: