piątek, 30 listopada 2012

26-11-2012 Rippers - The Laughter of Death #3

Trzecia sesja rozgrywająca się w Braszowie. Tym razem Grześ nie mógł przyjść, więc Mack został zenpecowany.

Na początku Raven rozwinął Richarda. W końcu. Wykupił mu Edge'a Stout-hearted.

Funio i Seji zaczynają z czterema bennies, Raven z trzema.

Ponieważ na poprzedniej sesji pominąłem fragment cygańskiej wróżby, przypomniałem ją w całości. W skrócie: morderca niegdyś był człowiekiem, ale po podpisaniu paktu z Rogatym przestał nim być, choć ciągle nosi jego skórę. Pokonać go można wyłącznie nożem zanurzonym we krwi niewinnych. W domu mordercy znaleźć można dalsze informacje.

Zarządziłem, że Jonathan odzyskuje Fatigue stracone w czasie seansu spirytystycznego.

W drodze powrotnej z obozu cygańskiego do Braszowa, drużyna odnajduje kolejne zwłoki. Zarządzam test Guts bez żadnych modyfikatorów (Funio też nie stosuje zwykłego -2 wynikającego z choroby psychicznej). Wychodzi całkiem nieźle. Tym razem udaje się odnaleźć ślad - odcisk buta, który Jonathan od razu rozpoznaje jako należący do clowna. Po chwili bohaterowie zostają zaatakowani przez parę clownów, ale ci zostają szybko pokonani przez Richarda. W czasie walki pomieszały mi się dwie talie kart, ale nie stanowiło to problemu. Stwierdzenie, że za wszystkie wydarzenia odpowiada dyrektor cyrku wydaje się być zbyt oczywiste, żeby przyjąć je za prawdziwe.

MG w roli suflera: po udanym teście Smarts -2 Jonathan orientuje się, że imię dyrektora Aitor Nus, brzmi mniej więcej jak Aeternus.

Następnego dnia Jonathan i Richard idą rozmawiać z Aitorem, podając się za inwestorów. Ten jednak nie jest zainteresowany żadnymi transakcjami, więc drużyna postanawia złożyć mu kurtuazyjną wizytę wieczorem, w czasie przedstawienia. Albion tymczasem stoi na wieży kościoła, powiewając peleryną. Za to Funio dostaje bennie.

Akcja w cyrku jest prosta. Stojące na straży dyrektorskiego wozu brodate kobiety zostają wyeliminowane sprawnie rzuconym boltem. Uznałem, że drużyna ma przewagę zaskoczenia (po udanych testach Stealth) i zastosowałem zasady The Drop do testu Spellcasting Jonathana. Ostał się jeno popiół. Włamanie się do wozu nie stanowi problemu - Albionowi przydaje się umiejętność Lockpicking. Wspomniany we wróżbie znak rogatego zostaje odnaleziony przez Richarda - znajduje się on na kufrze. Kufer ten postanawia otworzyć Albion, na swoje nieszczęście Funio zakłada, że to nie D&D i pułapek szukać nie trzeba. Dostaje prosto w zęby kolczastą rękawicą na sprężynie i otrzymuje 3 rany, z czego jedną udaje mu się wyparować. W skrzyni Jonathan znajduje dziennik Aitora, w którym jest podany dokładny adres domu, w piwnicy którego 250 lat temu został przywołany demon.

W tym punkcie sesji Raven musiał uciec do domu.

Szybka wizyta u medyka powoduje uleczenie kolejnej rany Albiona. Chwilę później drużynie po raz kolejny ukazuje się duch dziewczynki. Albion i Jonathan ignorują go i biegną do domu z demonem. Uznałem, że Richard i Mack idą za duchem. Na następnej sesji dowiemy się, co ich spotkało.

Albion i Jonathan czekają aż gospodarze położą się spać, po czym włamują się do domu. Problem w tym, że zejście do piwnicy zostało dawno temu zamurowane. Przy rozważaniach, co dalej, zakończyliśmy sesję.

Uwagi:
1. Albion powiewający peleryną rządzi. Jak się wyleczy z Ripping psychosis, będzie rządził jeszcze bardziej.
2. Sesję muzycznie umilił nam zespół XIII. Stoleti.
3. Jak zwykle masa rozmów nijak z grą niezwiązanych. Jest to tak oczywiste na moich sesjach, że zastanawiam się, czy w ogóle powinienem o tym wspominać.
4. Kolejną sesję Seji zaczyna z 4 bennies, pozostali gracze standardowo z trzema.
5. Funio chyba jest zdziwiony, że większość testów zakończyła się sukcesem.

Moja ocena sesji: 4/6

Następna sesja w poniedziałek, 3 grudnia.